W kwietniu 2026 r. decyzją Marcina Dawidowicza, Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, na wniosek Towarzystwa Miłośników Piękna i Zabytków Konstancina, do rejestru zabytków został wpisany Cmentarz wojenny z okresu I wojny światowej w Maryninie, w Gminie Konstancin-Jeziorna.
Towarzystwo wnioskowało o wpis cmentarza do rejestru zabytków już w 2013 r., a następnie w 2016 r. Uzupełniony wniosek został złożony w kwietniu 2025 r. Wówczas Towarzystwo stało się też stroną w postępowaniu. Po przejściu drogi formalnej i oględzinach konserwatorskich wniosek został zaakceptowany. Wpisu dokonano w kwietniu 2026 r.
W księdze rejestru zabytków nieruchomych województwa mazowieckiego Cmentarz otrzymał nr A-1960
Zabytkowy cmentarz położony jest na skraju folwarku Marynin należącego do dawnego majątku Łyczyn, niedaleko skarpy Doliny Środkowej Wisły i dworu, tuż za południową granicą Konstancina po lewej stronie drogi do Góry Kalwarii, ok. 300 m na wschód od przepompowni gazu. Stanowi świadectwo działań wojennych z okresu I wojny światowej. Spoczywają na nim żołnierze niemieccy i rosyjscy polegli w okolicy w czasie walk 18 listopada 1914 r. i 3 sierpnia 1915 r.
Cmentarz posiada czytelny układ przestrzenny, charakterystyczny dla tego typu założeń, z wyodrębnionym miejscem spoczynku zmarłych. Rozplanowany jest w formie nałożonych na siebie dwóch okręgów (mniejszego o średnicy 15 m i większego) z nagrobkami umieszczonymi koncentrycznie wewnątrz i z wejściem od strony południowej.
Stefan Żeromski w opowiadaniu „Pomyłki” (1925 r.) opisał cmentarz następująco:
„U podnóża tych drzew zatoczone jest koło rozległe z grubych kamieni, które tu zostawił lodowiec, czy Wisła pradawna porozrzucała po polach. Stoją wokół, jakoby niewysokie menhiry w wyniosłej trawie, prowadząc kamienną aleją do środkowego dolmenu, gdzie jednak rzucają się w oczy najzupełniej nowoczesne, czarne, równo w głazie kute litery:
«29 Deutsche, 37 Russen gefallen 1914». Na niewysokich menhirach, z których każdy ma jedno ostre zakończenie, czytamy, obok niemieckich, nazwiska owych «Deutsche», wyryte w twardym kamieniu: «Moczyński, Rogoziński, Fabiński, Kornowski, Krajewski, Rekowski, Zakrzewski». A na obłych, lodowcowych, czy wiślnych kamieniach czytamy, obok rosyjskich, nazwiska owych «Russen», którzy, wbiwszy noże po rękojeść w piersi wrogów, śpią tu na wieki u pogranicza ich boju: «Wąsowicz, Zabielski, Galewski, Wiktor, Szczerbiński”.
Obecnie cmentarz jest mocno zdewastowany, brak większości kamiennych nagrobków, ale na niektórych można jeszcze odczytać polskie nazwiska. Obiekt zachował autentyczność zarówno w zakresie lokalizacji, jak i kompozycji, a także części oryginalnych elementów. Stanowi materialny ślad dramatycznych losów ludności polskiej wcielanej do armii zaborców, (zarówno niemieckiej, jak i rosyjskiej) i żołnierzy walczących na tym terenie.
Cmentarz pełni funkcję miejsca pamięci, co czyni go istotnym elementem lokalnej tożsamości związanej z wydarzeniami mającymi znaczenie dla dziejów regionu i kraju.
